Master Brand

Dlaczego zmiana klimatu wpływa na aktywność kleszczy i ryzyko zakażenia chorobami przez nie przenoszonymi?

Udostępnij
Intro Text
Przyroda to system naczyń połączonych – jeśli wyjmie się z niej jeden element, następuje reakcja łańcuchowa, której skutki bywają czasem trudne do przewidzenia. Dla przykładu – jeśli zniszczymy siedliska ropuch, to w okolicy może zaroić się od ślimaków. Jednak brak naturalnych wrogów to tylko jedna ze składowych wpływających na zmieniające się ekosystemy. Jedną z ważniejszych jest również rosnąca na świecie średnia roczna temperatura, która sprzyja namnażaniu się, zwiększaniu zasięgu występowania i aktywności wielu organizmów. Jednymi z nich są kleszcze. Przekonajmy się, co stoi za takim mechanizmem i jakie może mieć konsekwencje dla ludzi i zwierząt.
Content
Image
Zmiana klimatu
Kleszcze - rodzaje

Kleszcz to pajęczak, który może być dużym zagrożeniem dla naszych czworonożnych przyjaciół. Kleszczowe zapalenie mózgu, borelioza czy babeszjoza to tylko niektóre z chorób, jakimi może je zarazić. Sprawa jest o tyle poważna, że w związku ze wzrostem temperatur w okresach jesienno-zimowych, kleszcze są aktywne przez większą liczbę dni w roku, niż miało to jeszcze miejsce dwie-trzy dekady temu.

Gatunki kleszczy, jakie zagrażają naszym czworonożnym przyjaciołom, to przede wszystkim kleszcz pospolity i kleszcz łąkowy. Kleszcz pospolity, jak sama nazwa wskazuje, jest najbardziej znanym typem tego pajęczaka. Spotkać możemy go wszędzie tam, gdzie przemieszczają się jego żywiciele, a zarośla chronią przed słońcem. Charakterystyczną cechą samic kleszcza pospolitego jest czerwony grzbiet z małą czarną tarczką umieszczoną za gnatosomą (u kleszczy nie wyróżniamy głowy, ale gnatosomę – na niej znajdują się narządy gębowe i idiosomę – czyli „całą resztę”). Z kolei kleszcze łąkowe są nieco większe, ich nogi są brunatne, a  na ich grzbiecie znajduje się tarczka (duża u samców i mniejsza u samic) z charakterystycznym lekko srebrnawym wzorem.. Zamieszkuje głównie pastwiska, łąki, polany i obrzeża zbiorników wodnych.

Jak to się dzieje, że wzrost temperatur wpływa na zwiększenie aktywności tych pajęczaków? Na początek warto sobie uświadomić, że zarówno kleszcz pospolity, jak i kleszcz łąkowy, wolą raczej umiarkowaną temperaturę (10-16 stopni), średnią wilgotność powietrza (60-85%) i zacienione miejsca. W takich warunkach samica kleszcza chętnie wspina się na trawy i krzewy, wyczekując swojej ofiary. Nie oznacza to jednak, że poza tym zakresem pajęczak nie jest aktywny. Najnowsze badania dowodzą, że wkleszczenia się są możliwe w temperaturze od 4,5 stopnia wzwyż.

Całoroczne zagrożenie

Łatwo więc domyślić się, że zmiany klimatyczne obserwowane obecnie w Europie, obejmujące temperaturę, wilgotność powietrza i przebieg pór roku, znacząco wpływają na częstszą aktywność pajęczaków. Stosunkowo łagodne  zimy bez nocnych przymrozków sprawiają, że samice nie hibernują tak jak niegdyś i szukają żywicieli w listopadzie, grudniu, a nawet w styczniu.

Uświadomienie sobie tego ma kluczowe znaczenie w profilaktyce użądlenia psa i kota przez kleszcza. Niestety, teraz praktycznie po każdym spacerze przy dodatniej temperaturze powinniśmy sprawdzać, czy w futrze zwierzaka nie zagnieździł się pajęczak. Jego obecność może mieć bardzo poważne konsekwencje, bo ocieplanie się klimatu ma również wpływ na bakterie i wirusy, które są przyczynami chorób odkleszczowych. Niestety, jak łatwo się domyślić, jest ich coraz więcej.

Im cieplej, tym groźniej

Ogólnie rzecz ujmując, im cieplejszy klimat, tym lepsze warunki do przetrwania różnych patogenów. Te znajdują swoje siedlisko między innymi we krwi małych gryzoni, skąd trafiają do larw i nimf kleszczy. Nie dość, że podczas linienia pajęczaków (przechodzenia w kolejne stadia rozwoju) nie giną, to niektóre z nich (np. wywołujące babeszjozę) mogą przedostawać się z samicy do jej jaj. Po żerowaniach i przejściu kleszcza w stadium osobnika dorosłego często okazuje się, że w jego krwi znajduje się więcej niż jeden wirus, bakteria czy pierwotniak wywołujące groźne choroby. Taki stan nazywa się koinfekcją. Przeprowadzone przez naukowców badania wykazały, że takie infekcje mieszane u kleszczy badanych w latach 2013-2014 zdarzały się u prawie 50% zainfekowanych osobników, podczas gdy w latach 2008-2009 odsetek ten wynosił 21,4%.

Przytoczone wyżej dane jasno pokazują, że ryzyko zakażenia naszego zwierzaka chorobą przenoszoną przez kleszcze jest obecnie bardzo wysokie, również w miesiącach, w których byśmy się tego raczej nie spodziewali. Trzeba więc zachować czujność i obserwować swojego pupila z jeszcze większą uwagą.

Image
Dr Marta Hajdul-Marwicz

Artykuł skonsultowany z dr Martą Hajdul-Marwicz, doktorem nauk medycznych, specjalistą biologiem, autorką bloga "Za-Kleszcz-Ona Polska"

Udostępnij